A little less conversation…

Nie wiem co ta scena ma w sobie. Być może to ta piosenka (Elvis Presley – A little less conversation), być może jej znakomite wykonanie. Być może fakt, że to film klasy B (”Live A Little, Love A Little”). Może to sama postać wspaniałej Michele Carey i jej niesamowity taniec w środku ujęcia? Wreszcie, być może to sam król rock’n'rolla, wielki Elvis Presley, robi tutaj na mnie takie wrażenie. Cokolwiek by to nie było – mogę to oglądać w nieskończoność.

  • email
  • RSS
  • Add to favorites
  • Google Bookmarks
  • Facebook
  • MySpace
  • Wykop
  • Twitter
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
    • filek
    • January 30th, 2010 12:03am

    Już ponad 10 dni bez nowego posta :K wait for more

  1. June 28th, 2010
    Trackback from : HENRY
  2. July 15th, 2010
    Trackback from : MARIO

Stare reklamy Nike Football

Siema!