Sorry, but you are looking for something that isn't here.
  • Trackback are closed
  • Comments (27)
  1. Co do szarego mydła, to napisał to użytkownik mario6OO, a nie mario600 (w pierwszej są duże litery O)

    • D.
    • January 4th, 2010 11:00pm

    Racja. Bałbym sie sytuacji w której: Wystawiam swój stary samochód na aukcję. Jest ktoś kto mnie nie lubi, fabrykuje paszkfila wraz z wyssaną z palca o tym jak to identyczna auto gwizdnęli mu przedwczoraj spod bloku. Nagle okazuje się, że każdy już zna moje dane osobowe, mają moje zdjęcie oraz miejsce nauki moich dzieci, które to są prześladowane przez inne dzieci… itd. Scarry

  2. WYKOP KURWA ! ! !

    • babilas
    • January 5th, 2010 8:45am

    feralnego nie felernego ?!

      • soofka
      • January 5th, 2010 8:56am

      @codecalm – przepraszam, mój błąd. Faktem jest, że trochę demonizowałem w tym fragmencie, to raczej specjalna przesada, taki mały pastiż ; )

      @babilas – masz rację, zabawny byk mi się zdarzył : ) brzmi to cokolwiek zabawnie

    • qos
    • January 8th, 2010 1:04am

    tia, jako, że nie przepadam nawet za “dobrymi” książkami Pilipiuka (za te gorsze się nie zabierałem), nie mam zamiaru się z Tobą w tej kwestii kłócić. chciałem jednak zaapelować, abyś wrzucił jakieś porno, bo link, dzięki któremu trafiłem na tę stronę wskazywał, że zastanę tu coś zupełnie innego :\

    • qos
    • January 8th, 2010 7:49pm

    dziękuję za filmik. czekałem na niego niecierpliwie, ale, o dziwo, większe wrażenie wywarł na mnie song Stachursky’ego, który usłyszałem po raz pierwszy w życiu i nigdy o nim już nie zapomnę. Piosenka wprowadziła mnie w świetny nastrój, a twoje przewidywania, że stanie się ona letnim hitem (czego nam wszystkim życzę) mogą okazać się trafne. Z wdzięczności za ten wpis, pokuszę się o stwierdzenie, iż Twój blog jest dosko! [O! O! O! O!]

    • Kapu
    • January 17th, 2010 5:27pm

    Mimo wszystko, jeśli znajdę chwilę czasu to wybiorę się na tego Avatara :)

    • kolo
    • January 17th, 2010 6:58pm

    nie idź – nie warto. za zmarnowane w kinie 30zł miałbym tyle trawy, że we własnym pokoju miałbym 100razy lepsze 5D…

    • Elchon
    • January 17th, 2010 7:38pm

    Jednym ze smaczków było dla mnie odkrycie, że w dziedzinie opancerzenia pojazdów i w jakości indywidualnych osłon balistycznych, przez te kilkaset lat ludzie raczej się cofnęli w stosunku do obecnego poziomu, zamiast iść mocno do przodu ;)

    Mimo wszystko oglądało się przyjemnie. Może dlatego, że od razu nastawiłem się na ucztę dla oka z pominięciem myślenia ;)

    • egow
    • January 19th, 2010 7:22pm

    recenzja jest… ;/ nie wiem jak określić. kiepska?

    film dla ludzi na tyle inteligentnych, że nie muszą podnosić sobie inteligencji filmami.

    Ocena recenzji:
    http://dragonfans.pl/forum/recenzja-avatara-vt2712.htm

    • filek
    • January 29th, 2010 8:38pm

    ach te stare czasy…

    • filek
    • January 29th, 2010 9:21pm

    Hmmm… Czy będę Cię przekonywał że ten film jest dobry? Nie bardzo, każdy poza tym ma prawo do własnego zdania. Czy stwierdzę że Avatar to arcydzieło współczesnego kina? Niekoniecznie. Spytasz mnie jakie były moje wrażenia po jego obejrzeniu? Ubawiłem się przednio a te 2 czy 3 godziny minęły mi nie wiadomo kiedy. Nie czepiałbym się też specjalnie fizyki filmu gdyż powoli zaczęli byśmy wkraczać grząski grunt. “Władca Pierścieni to szajs, przecież nie istnieją takie postacie jak krasnoludy i jakim cudem oko Saurona paliło się na szczycie wieży??” Tak to trochę głupie ale trochę tak to zabrzmiało. Jeśli chodzi o fabułę filmu jego poziom intelektualny i te sprawy to fakt że nie prezentuje się okazale. Przypomnij sobie jednak ile razy jaraliśmy się oglądając takie filmy jak American Pie czy Euro Trip które musisz przyznać że są żałosne. Jednak fajnie się przy nich bawiliśmy i o to chyba też chodzi w Avatarze, poobczajać fajne krajobrazy i przenieść się zupełnie w inny świat. W wolnej chwili w takim razie podrzuć mi kilka tytułów filmów które według zasługują na znacznie łaskawszą recenzję. I btw nigdy nie widziałem żebyś jarał się krajobrazami Chin czy Ameryki łacińskiej, ale może robisz to w samotności. Zachęcam do pójścia na Avatara do Imaxu. pozdro i spoko kiecka.

    • filek
    • January 29th, 2010 9:48pm

    Tu mi coś nie pasuje, suche dowcipy i monty python? Ale może to dla kontrastu…

    • filek
    • January 29th, 2010 11:55pm

    a jednak poznańskie :D :D

    • filek
    • January 29th, 2010 11:59pm

    nie ma to jak poznański kulig

    • filek
    • January 30th, 2010 12:03am

    Już ponad 10 dni bez nowego posta :K wait for more

    • filek
    • February 8th, 2010 1:55pm

    Dodam że misiek był jeszcze w legii cudzoziemskiej. Oglądałem program jak go tam nieźle katowali zakopywali po szyję w piachu w pełnym słońcu itp

    • Karolina
    • February 10th, 2010 7:43pm

    Nie rozumiem zupełnie twojej opini. Widocznie nie rozumiesz tego filmu. Ma duży przekaz i coś takiego, czego nie można opisać. I to jest cała tajemnica tego filmu. Przyznam że fabuła jest popularna: walka dobra ze złem, w międzyczasie szczypta romantyzmu. Ale chodzi o to, że oglądając ten film, przenosimy się w jakiś inny świat. Film ma taki wpływ na psychikę, że w ameryce potwierdzono już kilkanaście lub więcej przypadków popełnienia samobójstwa przez nastolatków, myśląc że po śmierci przeniosą się w świat Pandory i staną się jednym z avatarów. Znaczącą rolę ma też to, że człowiek nie może odnaleźć się na swoim świecie, to że Na’vi mają takie przywiązanie do przyrody. Dla mnie film był niezastąpiony, tylko czekać na drugą część. Pozdrawiam wszystkich fanów avataru :)

    • Baca
    • February 11th, 2010 8:13pm

    Raz w domu krzatając się dziadek
    na szczęce swej siadł przez przypadek.
    Więc babce rzekł: “Chcę, by
    sprzatnięto te zęby,
    bo znowu ugryzłem sie w zadek!”

  3. Zawsze mam zwałę z oponentów Avatara ;) . Przeczytałem już sporo krytycznych recenzji tego filmu i wszystkie wskazują na kopiuj-wklej..

    Facet, zrozum, to film dla ludzi od 12 roku życia. Tutaj nie ma miejsca na scenariusze Almodovara, czy aktorstwo Marisy Tomei – to jest film dla mas (ble, zrażony tym słowem?). Generalnie opisujesz film jako “g*wno”, ja bym g*wnem nazwał 2012 czy te dwa transformersy. Avatar fabularnie leży i kwiczy, mogę się z tym zgodzić, ale próbowaliście kiedyś z kimś rozmawiać o tym filmie? Można godzinami prowadzić konwersacje, napisać pracę magisterską na temat tego filmu i nie chodzi mi wcale o efekty/3d/bajkowość tylko o naturę człowieka. Filozofia i życie Na’vi to utopia, ludzkie wyobrażenie o tym, jakby to było, gdybyśmy nie mieli pokus spowodowanych pieniądzem czy żądzą władania. Film można odczytać na wiele sposobów, najłatwiejszy to polityczny – każdemu kasowemu filmowi można to zarzucić, jakby nieuchronne bo jak ktoś chce coś znaleźć to znajdzie.

    Anatomia, język, góry Allelujah, fizyka świata, flora/fauna… Cameron do każdego z tych elementów zatrudnił fachowców, antropologów, fizyków, chemików, sztab naukowców którzy w sposób możliwie najbardziej logiczny uzasadnili sens powyższych (zbliżając się bardziej ku sf niżeli fantasy). Możesz dużo poczytać na ten temat, jeśli Cię to zainteresuje. Jeśli nie to nic nie szkodzi, ale warto wiedzieć, że przykładowo pływające góry nie są uzasadnione wyobraźnią Camerona, tylko wpływem unobtanium oraz obecnością planety Polyphemus (bodajże). Dużo jest takich wątków..

    Neytiri krzykliwa? Dla mnie sexy ;) . Małpy też są krzykliwe, ale nikt się ich nie czepia bo to inny gatunek, nieprawdaż?

    Co do Ho-oh, jeszcze można znaleźć setki podobnych zdjęć z takim samym ujęciem, nawet polski ożełek się załapie..

    Dziwi mnie Twój upór w dowalaniu Cameronowi na każdym polu, zwłaszcza na braku wysilania się. Wspominasz terminatora i obcego, tam filmy wykazywały się perfekcją wykonania technicznego (nie mowa o efektach), to samo da się zobaczyć w Avatarze. Scena z próby uratowania Greace przejściem przez oko Eywy, gdzie zgromadzony lud Omaticaya zaczyna swoje modły, jest nagrana przez dokładnie tylu aktorów ile jest widocznych postaci, a nie copy-paste, które dzięki komputerom jest na topie i pozwala obniżyć koszty (vide Władca Pierścieni, scena bitwy o Helmowy Jar)… btw. nawet każdy z tych ptaków “do ujeżdżania” ma inne upierzenie (kolory), o czym zresztą wypowiadali się graficy wykonujący tę robotę.

    Imho, najlepszy film pod względem techniczno-efekciarskim jaki w życiu widziałem i nic więcej nie oczekuję od filmu, pomimo że historia może nawet wzruszyć (Pocahontas pewnie też ;) )

    • Klaudia
    • February 20th, 2010 3:30pm

    Słabiutki?!Nie no żal mi takich ludzi jak ty.Uważasz się za wielkiego znawcę ale tak naprawdę w ogóle się nie znasz.Mi film podobał się bardzo a,że tematyka była lekko podobna do np:Pocahontas to nic nie znaczy.Bo tam bili indianie i ludzie tu są Na’vi i ich cudowny świat.Muzyka była genialnie dobrana.Uwielbiam też piosenkę I see you.Na początku też myślałam,że ten film nie jest ciekawy ale kiedy obejrzałam zapowiedź od razu poszłam do kina.A recenzje takich buraków jak ty powinni od razu usuwać bo jeśli uważasz,że był słaby to czemu zniechęcasz innych i czemu zawracasz sobie tym filmem głowę jak jest taki zły.

    • Magi
    • February 23rd, 2010 3:16pm

    Świat jest naprawdę pełen nieskończonych możliwości, a jednemu człowiekowi trudno pojąć i przewidzieć ogrom warunków, które się składają na istniejącą w danej chwili sytuację. Myślę więc, że tego typu analizy będą się pojawiać cały czas i oprócz nakreślenia pewnego obrazu rzeczywistości i uświadomienia go innym ludziom ta książka niczego nie wnosi, a jak jest naprawdę mądra to sama zmienia rzeczywistość, bo ludzie jak stają się bardziej świadomi pewnych problemów, to zaczynają je zauważać i pracować z nimi… to tyle;) Pozdrawiam serdecznie;)

  4. Klaudio, niektórych irytuje popularność tytułu i to, że gdziekolwiek nie spojrzeć, wszędzie się o nim słyszy. To się nazywa sukces! Film jest lubiany lub nie, ale co najważniejsze – zdecydowana większość o nim słyszała a nawet go widziała. Zawsze rozkłada się to połowicznie, w przypadku Avatara, jest duża przewaga tych co ten film lubią. Nie dziwię się, na moich znajomych i na mnie zrobił on ogromne wrażenie..

    Cameron ma talent w tworzeniu świata, z którym widz szybko się oswaja i identyfikuje, po czym inteligentnie wprowadza atmosferę niepokoju i zniszczenie. Sztandarowo wprowadzony wzrost emocji kończący się punktem kulminacyjnym z wygrywającym dobrem, ale jak to już ktoś napisał – to są właśnie najpiękniejsze elementy w filmie, ponieważ człowiek mocno się z nimi identyfikuje. W życiu nie jednokrotnie stajemy przed tak z pozoru łatwymi wyborami, ale właśnie to je chcemy oglądać i brać w nich udział (przykładem jest multum seriali telewizyjnych począwszy od Luz Maria, na M jak Miłość kończąc, swoją drogą – ble fuj akysz..).

    Podsumowując, jest to zdecydowany numer 1, jaki w życiu miałem okazję obejrzeć. Głównie zawdzięcza to swojej konstrukcji, bo jak mówi przysłowie: “prawdziwe piękno tkwi w prostocie”…

    • filek
    • March 3rd, 2010 1:27pm

    hahahaha, ludzie ogarnijcie się!!!

    • filek
    • March 3rd, 2010 1:30pm

    czekam na dalsze posty.. muszę tu coś robić zanim wrócę do łodzi :D :D

    • zabaowa
    • April 23rd, 2010 3:58pm

    do kitu z taka zabawa a ataki na jutuba. Prawdziwa zabawa to jest tutaj http://www.linkao.pl/Humor/youtube–osiemnastka-na-wsi-/

Comment are closed.