Posts Tagged ‘ youtube

404 New Posts Not Found

Przykro mi, że w ostatnim czasie nie popisuję się aktywnością jeśli chodzi o pisanie nowych treści na bloga. Dzisiaj też się nie popiszę specjalnie. Mam mnóstwo rzeczy na głowie, a wierzcie mi, nie są to rzeczy proste ani niepotrzebne. W swoich priorytetach stawiam tego blogaska dość wysoko, ale nie ponad zaliczeniem semestru na studiach. W związku z tym, że od października bimbałem ile tylko się dało, teraz pokutuję – nie mam nawet czasu dobrze zastanowić się nad typami bukmacherskimi. Musicie mi więc wybaczyć, moi Wierni Czytacze, być może już jutro wygospodaruję parę chwil. Zebrałem mnóstwo informacji do Niecodziennika, parę fajnych filmików i fotek, które pewnie już jutro okażą się przeterminowane (ach ten Internet), wszystko chciałbym okrasić ładnym tekstem, jak to mam w zwyczaju, ale to wymaga chwil paru. Toteż dzisiaj skromnie, jeden super kwasowy filmik z YouTube’a. Do usłyszenia!

PS A propos kwasów, przypominam, że już w piątek druga część Słodko-kwaśnych dowcipów. Wiem, że nie możecie się doczekać najsłabszych i najkwaśniejszych żartów, jakie można sobie wyobrazić, więc powoli zaczynam wybierać jakieś perełki, coby druga edycja gorszą od pierwszej się nie okazała.

4Chan przegrał! YouTube wolne od porno!

Wielkie oczekiwania, wielkie nadzieje, odliczanie godzin, minut, sekund do YOUTUBE PORN DAY – wszystko spełzło na niczym. Wygląda na to, że drugą wielką potyczkę pomiędzy 4Chanem a YouTube’em wygrał serwis YouTube, doprowadzając tym samym do remisu 1:1.

W maju minionego roku przewaga 4Chana nad niczego nieświadomymi moderatorami YT była ogromna. Świadczy o niej choćby sam reportaż BBC, o którym wspominałem w poprzednim wpisie na ten temat, który zresztą zamieszczę pod tym akapitem. Sam fakt, że chyba największy informacyjny kanał telewizyjny na świecie zainteresował się tą sprawą – ba, przygotowano nawet niemały materiał na ten temat – oddaje w pewnej mierze skalę całego przedsięwzięcia.

Tym razem YouTube nie dało się zaskoczyć. Zdaje się, że panowie w siedzibie w San Bruno w Kalifornii przygotowali solidną defensywę. Nie mam pojęcia ile czasu trwało wrzucenie filmiku w szczytowych godzinach ataku ani jak wolno działała wówczas strona, ale wszystkie treści pornograficzne były usuwane rychło w czas. Powiem więcej – nie mam pojęcia kiedy te szczytowe godziny nastąpiły. Sam nie ujrzałem wczorajszego wieczora ani śladu porno na YT, w sieci zaś znalazłem tylko jeden screen świadczący o tym, że to całe YOUTUBE PORN DAY miało w ogóle miejsce. W porównaniu z powodzeniem zeszłorocznej akcji to jak kropla w morzu.

Powodem takiej reakcji z całą pewnością jest fakt, że tym razem włodarze YT, o czym sami przyznali w oficjalnym oświadczeniu, wydanym z tej okazji, doskonale zdawali sobie sprawę z zamiarów części Internautów. – Jak zwykle, będziemy monitorować stronę i usuwać niepoprawne treści gdy tylko się o nich dowiemy – stoi czarno na białym we wspomnianym oświadczeniu. Myślę jednak, że wczoraj wyjątkowo zwiększono czujność o co najmniej milion procent. Nikt nie chciałby przecież podobnej chryi, co w maju 2009.

Próżno więc szukać pornosów na YouTube’ie. Portal ten wygrał potyczkę w cuglach i nikt chyba temu nie zaprzeczy. Czy 4Chan spróbuje zaatakować raz jeszcze? W sieci pojawiają się coraz liczniejsze wypowiedzi na temat upadku dotychczasowego miejsca kultu wszystkich zakompleksionych nastolatków i pozostałych, kosmicznie dziwnych osobników, jakie przesiadywały na /b/. Jeśli faktycznie 4Chan straci swoją popularność, upadnie kolebka takich przepięknych inicjatyw, jak Pedobear czy Rick Roll, a co by nie mówić złego o użytkownikach tego portalu, kreatywnością i wzbogacaniem Internetu nie ustępują userom YouTube’a.

Co zaś z bohaterem całej akcji, Lukeywes1234? Nikt nie wie nawet czy ten 8-letni chłopiec zdaje sobie sprawę z tego, jaką zrobił furorę. A zrobił, i to przeogromną – wystarczy wpisać na tym czarcim YouTube’ie (który już raz powtarzam tę cholerną nazwę w tym poście?) hasło “Just a Head’s Up“, a wyświetlą się setki, jeśli nie tysiące filmików, na których ludzie okazują Luke’owi współczucie, wyrażają żal z powodu jego skasowanego konta, radzą mu co ma teraz zrobić, jak się podnieść po tej stracie, chwalą jego twórczość, a nawet wyznają mu miłość. To ostatnie jest, moim zdaniem, niepokojące. Bardzo.

Wnioski? Żadnych. Logiczne wnioski wyciągają setki portali Internetowych, które dzisiaj piszą o tym ataku. Tamtejsi redaktorzy silą się na poważne rozważanie poprawności moralnej różnych aspektów całej sprawy, począwszy od 8-latka, na całym YouTube’ie skończywszy. Ja chyba zbyt dobrze znam Internet i zbyt długo w nim przebywam, żeby podejmować się takich bezcelowych wyzwań. Bo to po prostu Internet jest, naprawdę nie ma się co dziwić, że kilka (albo i nawet kilkanaście) tysięcy osób chce wrzucić mnóstwo porno na odwiedzany przez miliony użytkowników serwis w ramach odwetu za zbanowanie konta 8-latkowi. To jest Internet i to jest tutaj normalne. Prawie.

To już koniec pisania o tych bzdurach. Zabieram się za rzeczy poważne.

Dobranoc!

Chciałem znaleźć coś ciekawego na YouTube’ie na temat planowanego ataku 4Chana, o którym pisałem wcześniej. Tak po prawdzie to znalazłem trochę ciekawych materiałów, jak choćby setki filmików, gdzie ludzie okazują poparcie młodemu Lukeywes1234 (gwoli przypomnienia – nasz bohater ma tylko 8 lat!), podtrzymują go na duchu i wyznają mu miłość, co jest dla mnie tak mega abstrakcyjnym zjawiskiem, że nie jestem w stanie tego w żaden sposób opisać ani sklasyfikować. Trzeba przyznać, że chłopak został prawdziwą gwiazdą tego tygodnia. Jeśli utrzyma się na tronie do niedzieli, to będzie prawdziwy wyczyn, jeśli weźmiemy pod uwagę prędkość zmian jakie zachodzą w Internecie.

W każdym bądź razie, znalazłszy już te kilka ciekawych materiałów, zacząłem powoli zagłębiać się w strukturę YT, w relacje między użytkownikami, różne subskrypcje, odpowiedzi na filmy, odpowiedzi na odpowiedzi filmów i całą tą zagmatwaną społeczność, która tam siedzi i jakimś cudem to ogarnia. I w pewnym momencie powiedziałem sobie STOP. Jest naprawdę mnóstwo ciekawych rzeczy na tym zaśmieconym portalu, ale są też pewne granice, a zagłębienie się w strukturę YouTube’a grozi wiecznym zapętleniem w jej misternej strukturze. Wystarczy spojrzeć na 99% użytkowników, którzy wysyłają tam swoje produkcje, zwłaszcza na tych, którzy umieszczają w nich swoje facjaty – ja nie chcę do nich dołączać. Serio.

Wobec tego, uznawszy, że moje obowiązki na dziś spełnione, mogę iść z czystym sumieniem do wyra. Tytułem zakończenia chciałem podziękować za dużą ilość odwiedzin, która jest dla mnie całkowitym zaskoczeniem (zupełnie nie wiem jak to się dzieje, skoro już od 13 godzin nie naciskam F5 non-stop żeby podbić sobie statystyki na STAT4U). Odkryłem dzisiaj, że po wpisaniu w google haseł takich, jak “srogie porno” bądź “tsunami cycków” ta skromna stronka znajduje się na pierwszym miejscu spośród kolejno 4,5 tysiąca oraz 2,5 tysiąca innych internetowych śmieci. Na dowód zamieszczam poniżej profesjonalny zrzut ekranu, na szczęście moja wiedza informatyczna sięga na tyle daleko, abym nie musiał robić go przy pomocy aparatu cyfrowego. Wysoka pozycja mojej strony w odpowiedzi na tak popularne hasła to wasza zasługa, dziękuję! Zawsze chciałem wieść prym jeśli chodzi o srogie porno, że już o innych ciekawych rzeczach nie wspomnę.

PS Raz jeszcze zachęcam do rzucenia okiem na wpis poniżej, dla pewności umieszczę tutaj do niego link. Prace autorstwa pana Jacka Yerki naprawdę są warte uwagi, polecam!

4Chan zaleje dziś YT falą porno!

Zdaje się, że użytkownicy 4Chana po raz kolejny planują udowodnić swoją wyższość nad pozostałymi internautami (głównie jeśli chodzi o wysublimowaną kulturę, zaawansowane umiejętności spamerskie, bajeczną wręcz kreatywność i głupotę). Nieoficjalne źródła podają, jakoby dziś na godzinę 20:00 (nie wiadomo tylko jakiego czasu, oby naszego!) planowany był wielki atak na YouTube’a. W ramach wendetty za skasowanie konta jednego z użytkowników, Lukeywes1234, który regularnie uploadował na ten popularny serwis srogie porno i w bardzo krótkim czasie zyskał rzeszę kilkunastu tysięcy subscriberów, najzagorzalsi jego fani, którzy, tak się składa, przesiadują również na 4Chanie, mają zamiar zalać dziś YT przeogromną falą filmików w najlepszym, nagim stylu.

Udało mi się wygooglować informacje na temat poprzedniego ataku 4Chana na YouTube’a. Ponad pół roku temu prawdziwe tsunami cycków stało się taką sensacją, że nawet BBC pokusiło się o reportaż na ten temat. Miejmy nadzieję, że i tym razem cała akcja urośnie do podobnych rozmiarów, bo co nas cieszy bardziej niż porządny syf w Internecie!