T30DSC: Day 04
Dzisiaj będzie prędziutko, bo czas nagli – choć dzień jeszcze młody, to planów dużo i nawet nie ma takiej możliwości, żeby ich nie zrealizować. No, choćby w połowie.
Day 04 – A song that makes you sad
Znów napotykam tę samą zagwozdkę, co wczoraj – nie ma piosenek, które wpędzą mnie w grobowy nastrój, kiedy mam dobry dzień. Są za to takie, których słucham w te gorsze, deszczowe dni i jeden z takich kawałków wam tutaj wrzucę. Przy okazji przepraszam, że w takie miłe, słoneczne, letnie już niemalże przedpołudnie raczę was taką smutną, refleksyjną muzyką. Zobowiązuję się dodać dzisiaj coś jeszcze, co bardziej wpasuje się w klimat wakacyjny.
Dzisiejszy utwór w ramach 30-Day Song Challenge tak naprawdę wcale nie jest smutny. Co więcej, zdaniem wielu opowiada o miłości – tak naprawdę został stworzony, jeśli mnie pamięć nie myli, na potrzeby jakiegoś filmu, a jego tekst ma podłoże religijne – traktuje ni mniej, ni więcej, a o aniele po prostu.
Jednak tak to bywa z muzyką, że każdy interpretuje ją na swój sposób. Wielu słuchaczy – całkiem zresztą słusznie – widzi w tej piosence nawiązanie do miłości, opowieść o cudownym kochanku. A ja widzę w nim smutek, jakieś niespełnione nadzieje, brutalną rzeczywistość, często gęsto tak dalece różną od oczekiwań i marzeń. Jakoś tak wyszło, że źle mi się ten utwór kojarzy, więc słucham go w chwilach, gdy nachodzą mnie głębokie i smutne refleksje.
Lamb – Gabriel
Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że drugi hit tego angielskiego duetu, drugi ich najbardziej znany kawałek, zatytułowany jest “Górecki”. Artyści bowiem przy jego tworzeniu czerpali z trzeciej symfonii polskiego kompozytora Henryka Góreckiego – “Symfonii pieśni żałosnych”.
Posted: June 1st, 2011
at 10:14am by soofka
Tagged with gabriel, górecki, lamb, The 30-Day Song Challenge
Categories: Blog
Comments: 1 comment
One Response to 'T30DSC: Day 04'
Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'T30DSC: Day 04'.









Jeszcze dwa lata temu ten utwór był jednym z ważniejszych utworów w moim mp3, niestety od 24 lutego jest my least favorite song, pomijając stachurskiego i piaska, których nie znoszę! Wielka szkoda, że tak wzruszająca piosenka, jak sam powiedziałeś o miłości, będzie przypominała dość smutne momenty.
Małgorzata.
5 Jun 11, 23:39